Bloog Wirtualna Polska
Jest 925 671 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Jadowite węże przemysłowe

poniedziałek, 06 kwietnia 2009 0:34
Skocz do komentarzy
Dużo się ostatnio mówi o niebezpiecznych, egzotycznych zwierzętach. To jest takie medialne ;)
"Dzika puma trzebi lasy na Śląsku". Od razu widać, że taki nagłówek jest zmyślony - jakie lasy na Śląsku?! Dobra, żarty żartami, ale na Opolszczyźnie faktycznie popłoch sieje jakaś kocia bestia. Bez względu na to co to jest (puma, pantera, czy co tam jeszcze), pojawiają się pytania: skąd się wzięła. Raczej mało prawdopodobna wydawałaby się teoria, że to best afrykańska, azjatyska - tylko trochę się zagubiła. Najpewniej przywłókł ją tu człowiek. A ona po prostu skorzystała z okazji, że odwiedza przecudowną Silesię i najzwyczajniej zwiała. Wydarzenie bardzo medialne, ale co tu ukrywać - o marginalnym znaczeniu.

Natomiast znacznie bardziej poważnym problemem stają się inne zwierzęta "wydostające się" na naszą Polską dzicz, a przyciągnięte z egzotycznych krajów. W rzekach mamy piranie, na osiedlach szopy pracze, w lasach egzotyczne pająki i węże, przy czym wcale nie węże przemysłowe, ale zimnokrwiste, egzotyczne, niejednokrotnie jadowite gady. Zwierzęta ludzią uciekają, albo są przez półmózgów wypuszczane. Co prawda, nie podejrzewam nikogo o wypuszczenie na wolność pumy (a moje przekonanie bierze się jedynie stąd, że przypuszczam, że taka puma na czarnym rynku mogłaby kosztować parę groszy i  po prostu szkoda byłoby ją tak puszczać). Ale pająki, szopy, węże i inne dziwolągi bywają wypuszczane już całkiem świadomie. "Dla jaj", albo dlatego, że ich właściciel już ich nie chce, a nie co z nimi zrobić.

Mam nadzieję, że żadne z tych przywleczonych z drugiego końca świata zgryźliwych zwierząt nie rozpleni się w naszym nadwiślańskim kraju zanadto. Jadowite węże? Pająki? Dziękuję bardzo - z Polskich atrakcji w zupełności starczą mi kleszcze przenoszące boreliozę, lisy ze wścieklizną i nasze tubylcze osy, pszczoły i szerszenie.
Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4428958,trackback

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 31 marca 2011 10:01

    Sprytne wrzucenie frazy :)
    Biżuteria srebrna, biżuteria złota, jubiler i pracownia złotnicza. Zapraszam

    autor Jubiler i biżuteria

    blog: jubiler.bblog.pl

  • dodano: 23 września 2009 13:07

    ANIOŁ-STRÓŻ JAKI JEST - KAŻDY WIDZI...
    1. „Aniołowie są duchami spełniającymi funkcję aniołów", a istotą oraz jedynym sensem ich istnienia jest patrzenie w „oblicze Boga" i wypełnianie Jego poleceń [św. Augustyn].
    2. Aniołowie mają wolę, rozum i osobowość. Anioły są nieśmiertelne i doskonale,
    a „świadczy o tym ich blask chwały" [papież Pius XII]
    3...
    Wierząc co do litery i ducha w tekst KKK, trzeba wręcz zapytać:
    1. Czy liczba aniołów jest stała, czy też zmienia się w zależności od liczby ludności?
    2. Jeżeli jest zmienna, to co z aniołami, które wypadły z obiegu [emerytura? utylizacja? awans?] i co z produkcją ewentualnych nowych kadr?
    3. Czy anioły maja płeć? Strach pomyśleć, że przy dziewiczym łóżeczku dorastającej słuchaczki Radia M. mógłby stróżować anioł-samiec! A W BIBLII "STOI", ŻE "SYNOWIE BOŻY BRALI SOBIE CÓRKI ZIEMSKIE"... Stąd już tylko krok do nieziemskiej rui i anielskiego porubstwa [Diabli wiedzą dlaczego pisze się to przez "u"!!!].
    4. Jeżeli liczba aniołów jest stała, to na jakiej zasadzie te byty doskonałe, których podopieczni wyszli spod ich nadzoru, otrzymują nowe duszyczki do ochrony? Jaka gwarancja, że nie dojdzie / dochodzi do recydywy?
    5. Co z aniołami, które dopuściły do upadku powierzonych im dusz?
    Przykładowo - pięcioletni rozkoszny blondynek Adolf H. z Braunau am Linz śpiewał w katedralnym chórze, podrósłszy - malował i rysował ruiny kościołów, dorósłszy - zajął się masową produkcję ruin, wdów, sierot i kalek... Zeszedł na złą drogę i to, że spod jego ręki wyszedł późniejszy Ojciec Święty nie stanowi, biorąc rzecz po ludzku, okoliczności łagodzącej...
    Albo taki Soso D., który mógł zostać cerkiewnym funkcjonariuszem, a został generalissimusem z fatalnym dla swych sołdatów i ich rodzin skutkiem...
    Lub na przykład taka Aldona S., która podważa boskie „crescite et multiplicamini" i publicznie głosi, że „seks jest wstrętny", smerfy uprawiają rozpustę i jawnogrzeszą, a teletubisie to pedały...
    Skoro „Aniołowie są niezawodnymi opiekunami ludzi", to nie jest jasne, dlaczego zawodzą, w wyniku czego powierzone im obiekty zostają piosenkarkami, autorami haseł wyborczych, reżyserami, uczestnikami, a nawet prezenterami prowadzącymi telewizyjne quizy, niekiedy mordercami, często politykami a nierzadko nawet duchownymi?
    Osobiście sądzę, że w Niebie osłabł nadzór, od paru tysiącleci zapanowała pełna anarchia i aniołom, które nie czują nad sobą kontroli, wszystko - mówiąc kolokwialnie - zwisa...
    Reasumując... Nadszedł chyba czas, by „doskonałym" przecież aniołom-stróżom wymienionych i pominiętych indywiduów warto jednak nieco „zrobić koło pióra"!
    Bez gruntownej reformy służb anielskich WSZYSTKO wkrótce mogą diabli wziąć w ajencję....
    P.S.
    - Czy anioły-stróże bliźniakow jednojajowych także są bliźniacze?
    - Jeżeli anioły "ewangelizują", dlaczego zapłatę za tę czynność pobierają duchowni?

    To ANTIDOTUM na glupoty i glupotę Tadeusza-katolika bredzącego bredniami schizofreniczek schizofrenika.
    Reszta na http://prawowierny-heretyk.bloog.pl

    autor http://contra-endecorum.bloog.pl

    blog: lord-of-paradox.blog.onet.pl

  • dodano: 23 maja 2009 11:14

    Dwie drogi
    Każdy człowiek ma wolną wolę i może wybrać wieczność dla siebie dobrą lub złą. Żeby iść do piekła nie trzeba robić nic. Żeby się zbawić należy się mocno starać. Św. Piotr napisał: 1P 4:18 "A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?" Słowa Pana Jezusa nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Mt 7:13 "Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą." W Dzienniczku św. Faustyny czytamy:
    W pewnym dniu ujrzałam dwie drogi: jedna droga szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki, i różnych przyjemności. Ludzie szli tą drogą, tańcząc i bawiąc się - dochodzili do końca, nie spostrzegając, że już koniec. Ale na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna. Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść; jak szły, tak i wpadały. A była ich tak wielka liczba, że nie można było ich zliczyć. I widziałam drugą drogę, a raczej ścieżkę, bo była wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli [mieli] łzy w oczach i różne boleści były ich udziałem. Jedni padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej. A w końcu drogi był wspaniały ogród, przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia, i wchodziły tam te wszystkie dusze. Zaraz w pierwszym momencie zapominały o swych cierpieniach.
    Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; drugie - ustawiczny wyrzut sumienia; trzecie - nigdy się już ten los nie zmieni; czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; szósta męka - jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka - jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa. Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk. Są męki dla dusz poszczególne, które są mękami zmysłów: każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie: jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą. Piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie, jak tam jest.
    Ja, siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego musieli mi być posłuszni. To, com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam: że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. (Dz. 741).
    Wybór drogi należy do Ciebie.
    Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
    Pozdrawiam. Tadeusz katolik
    http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
    Przepraszam jeśli nie chcesz poznać Prawdy, która wyzwoli z błędów ciemności.
    Przepraszam, jeśli drugi raz.

    autor katolik

    blog: tradycja-2007.blog.onet.pl/

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

czwartek, 23 lutego 2012

Licznik odwiedzin:  5 039

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
272829    

Archiwum

O moim bloogu

Samochody, komputery i piękne... gole.

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 11.11.2009 1:46:40
  • autor: Lucyna
  • treść: Jezu, przychodzisz t...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to